środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział Trzeci

Położyłam czerwony samochodzik na ziemi i wstałam, szybko podbiegłam do drzwi wiedząc kto to odtworzyłam szeroko drzwi.
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się.
- Dzień dobry po raz drugi - zaśmiała się - No to przyprowadziłam Jaxona i Jazmyn - uśmiechnęła się
- No dobrze czekałam na nich - uśmiechnęłam się i pokazałam żeby weszli, dzieciaki weszły do salonu usiedli na ziemi przy Tomku coś do siebie gadali może jakoś się dogadają pomyślałam.
- Ale na pewno nie będzie to dla ciebie problem ? - zapytała kobieta
- Problem ? Dla mnie to ogromna przyjemność ! - Powiedziałam
- No dobrze to ja będę za godzinę postaram się jak najszybciej wszystko załatwić - Uśmiechnęła się i już wychodziła - Po powrocie Ci zapłacę. Ja zrobiłam minę typu WTF ? Ona chcę mi płacić za pilnowanie dzieci mojego Idola, serio dziwna ta kobieta.
- Hhahahaha tak tak. Nie chcę pieniędzy i się nie śpiesz ! - Mówiłam do niej
- I tak zapłacę więc się głupio nie śmiej ! - Powiedziała trochę śmiesznie i trochę poważnie.
- Nie nie i jeszcze raz nie ! I tak tego nie wezmę ! Idź już ! - Zaśmiałam się
- No dobrze ja i tak wiem lepiej, a jak byś mogła to jeszcze byś się gdzieś z nimi przeszła  - Powiedziała
- Oczywiście ! Nawet miałam to w planach - uśmiechnęłam się a ona to odwzajemniła.
- Jeszcze jak byś mogła mi podać swój numer - powiedziała wyciągając telefon szybko jej wpisałam i oddałam - Dziękuje - uśmiechnęła się
Pożegnała się jeszcze z nimi i wyszła, weszłam do salonu usiadłam koło nich. To mnie trochę zdziwiło bo dzieciaki strasznie dobrze się dogadywali.
Zaczęłam się z nimi bawić, czas nam bardzo szybko leciał. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy, wszystko było dobrze aż za dobrze. Postanowiłam wyjść z nimi na spacer, to było dość trudne bo każdy chodził w inną stronę i biegali. Ale postanowiłam się podjąć tego wyzwania i najpierw ubrałam Jaxona potem Tomka Jazmyn próbowała sama ale pomogłam jej trochę, ja założyłam czerwone supry, telefon z stolika włożyłam do kieszeni i już mieliśmy wyjść .
Dałam jeszcze Jaxonowi się napić i wyszliśmy. Jazmyn prowadziła bo ja to nie znam tych okolic
zaprowadziła nas na plac zabaw, usiadłam na ławce i patrzyłam na nich dość uważnie żeby żadnego nie zgubić. Podeszłam do nich patrząc na wyświetlacz telefonu pojawił się tam sms od Pattie że jest już w domu przeczytałam i podeszłam jeszcze bliżej do samego ogrodzenia.
- Dzieciaki ! - Krzyknęłam a oni podeszli. - Idziemy już - powiedziałam a oni grzecznie wyszli. Potrzepałam każde z nich z piasku. Jaxona wzięłam na ręce a dwójka szła przodem.
Kiedy byliśmy już przy ich domu Jazmyn zaczęła biec, Tomek za nią a ja zostałam z tyłu.
W końcu ich dogoniłam staliśmy przy drzwiach. Zadzwoniłam dzwonkiem otworzyła nam Pattie postawiłam chłopca na ziemi on i dziewczynka weszli do domu.
- Wejdź - Powiedziała Pattie weszłam do środka trzymając Tomka za rękę - Dziękuje ci jeszcze raz - próbowała mi dać pieniądze ale i tak ich nie przyjęłam.
 - Mówiłam że nie chcę ! - powiedziałam uśmiechając się. Ta kobieta działa na nerwy mówiąc że się czegoś nie chcę jeszcze bardziej.
 - Lepiej weź od niej je bo ci spokoju nie da hahaha - usłyszałam jakiś męski głos za sobą odwróciłam się, kogo tam zobaczyłam ? SAMEGO JUSTINA BIEBERA. Moja mina za pewne dziwnie wyglądała. Ale jaka miała być moja reakcja
rano jem sobie ciasto z mamą mojego idola
 Popołudni zajmuje się rodzeństwem mojego idola
a teraz stoje przed nim u niego w domu. On podszedł do mnie i mnie przytulił czyłam jego ciepło tak był blisko mnie. Odsunął się i uśmiechnął się do mnie a ja nadal byłam w szoku nic nie mogłam z siebie wydusić.
- Hhahahahah o boże moje Beliebers są akie kochane - powiedział tak jak by sam do siebie
- Też to zauważyłam - odpowiedziała Pattie - Już spokojnie Paulino oddychaj.
- Ale ja stoję w domu mojego idola i to koło mojego idole przy matce mojego idola gdzie obok jest rodzeństwo mojego idola i jestem dziwna w kółko powtarzam mojego idola - zaczęłam mówić wszystko co mi wpadło do tej małej głowy.
- Hhahahaha - zaśmiali się
- Co ty na to żebyśmy jutro popilnowali razem mojego rodzeństwa ? - zapytał Justina a ja tylko potrząsnęłam głową na zgodę z kieszeni wyciągnęłam telefon bo poczułam wibracje esemes od mamy że czekają w domu.
- Dobrze ! Tak ! Oczywiście ! Tylko teraz muszę już iść - uśmiechnęłam się
- Okej... Bądź jutro gotowa o .. 13 ? - Powiedział ja przytaknęłam złapałam Tomka za rękę i wyszłam. W domu nie wytrzymałam zaczęłam skakać piszczeć.
___________________________________________________________

3 KOMY NASTĘPNY !!
Jeśli chcesz żeby się informować o nowym rozdziale na TT napisz swoją nazwę.
Masz pytania dotyczące opowiadania lub mnie zadawaj je tu http://ask.fm/debilek311299
Mój TT ----> https://twitter.com/feeltheswaag
zachęcam również do lajkowania https://www.facebook.com/BeliebersPowinnismyBycDoKoncaANiePrzezJakisCzas?hc_location=stream
Rozdziały będą najprawdopodobniej dodawane co 2 dni :3




5 komentarzy:

  1. Awwww jakie słodkie *.* mam nadzieję dodasz nowy rozdział szybko i proszę cie troszeczkeeeeeeeeeeee dłuższy ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg genialne chciala bym byc na jej miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tak chcę, kutwa *.*

    Chcę NN <3
    ~ Believe

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodaj nn!! <3
    Mój TT:@PolishSweety

    OdpowiedzUsuń