niedziela, 21 kwietnia 2013

Rodział Pierwszy


6 rano budzik zadzwonił szybko go wyłączyłam żeby nikogo nie obudzić
Ruszyłam w stronę swojej szafki, wyciągnęłam z niej wcześniej przygotowane ubrania
i ruszyłam w stronę łazienki. Z ciała zdjęłam za duży t-short i krótkie szorty
Wzięłam szybki prysznic i szybko się ubrałam, z tego co mam na głowie zrobiłam koka
zrobiłam co to jest ważne rano i wyszłam. Wzięłam torbę zarzuciłam na prawe ramie
i po cichu zeszłam żeby nikogo nie obudzić Ponieważ każdy z nich miał na późniejszą godzinę
Cicho z szafki wyciągnęłam moje czarne supry, włożyłam je na nogi słuchawki do uszu
i wyszłam. W moich słuchawkach leciał Justin Bieber - Be Alright to była jedna
z moich ulubionych piosenek mojego idola.Dużo jest hejterów często są na mnie jakieś
wyzwiska ale nie wstydzę się z tego że jestem Belieber od samego początku.
Weszłaś do szkoły, małego budynku ponieważ była to szkoła prywatna
Dla czego prywatna ? Nie dla tego że jestem rozpuszczonym bachorem który musi wszystko mieć
tylko dla tego że tu mniej osób mnie hejtuje ? Tak to będzie dobre wyjaśnienie.
Weszłam na samą górę bo właśnie tam zaczynałam lekcje. Po 6 godzinach męczarni
wyszłaś z małego budynku, włożyłaś słuchawki do uszu i ruszyłaś w stronę swojego domu
Przyśpieszyłam widząc biała ciężarówkę i ludzi wynoszących z domu meble. Podbiegłam
do furtki czekając aż dwóch panów ubranych w białe stroje przeniesie kanapę.
Kiedy tylko przeszli szybko pobiegłam do domu. Drzwi były otwarte więc wpadłaś
jak poparzona. Rozejrzałaś się wbiegłaś schodami na górę na holu bawił się Tomek samochodzikami.
- Mały gdzie są rodzice ? - zapytałam malucha on się na mnie spojrzał i wzrokiem wskazał na drzwi do mojego pokoju.
Tomek to mój 5 letni brat, był grzeczny ale miał swoje odpały. Weszłam do swojego pokoju.
Moi rodzice pakowali ostatnie rzeczy do pudełek
- Co tu się dzieje ? - zapytałam podnoszą góry
Rodzice się spojrzeli na siebie potem na mnie,
- No więc - zaczęli oboje, tata spojrzał na mamę a ona zaczęła dalej - Twój ojciec jak i ja
zostaliśmy przeniesieni.. - spojrzałam na nich nie wiedząc o co chodzi. - To
znaczy że podpisaliśmy umowę z inną firmą i musimy się przeprowadzić - kończyła
- Dobra ale gdzie ? I dla czego od razu ? - spytałam podnosząc brwi do góry
- Ponieważ nasza szefowa znalazła nam dom w którym mamy zamieszkać Tomkowi przedszkole a tobie szkołę -
Tata się do mnie uśmiechną.
- Jaką szkołę ? I jeszcze nie odpowiedzieliście gdzie - uśmiechnęłam się do nich,
- No to przeprowadzamy się do Kanady ! - Czy ja dobrze usłyszałam Kanady ? Uśmiech na mojej twarzy był ogromny -
A szkoła dla tancerzy - Od 6 roku życia na taniec to jest moja pasja tak jak i gra na gitarze. Podbiegłam do nich i się mocno przytuliłam
- Dusisz ! - zaśmiał się tata a ja ich po chwili puściłam
- To kiedy jedziemy ? - zapytałam z ciekawością i podekscytowaniem
- No to już musimy się zbierać - Powiedział tata i po 10 minutach siedzieliśmy już w samochodzie w drodze na lotnisko
Po 30 minutach staliśmy przed wielkim budynkiem z którego odlatywały samoloty.
Trzymałam Tomka za rękę a  rodzice z walizkami szli przodem.
Pilnowałam ich jak i go jak oka w głowie. Szłam tuż za nimi ponieważ nie  Doszliśmy do bramki
i przeszliśmy bez problemu, zajęliśmy  miejsca ja przy oknie młody siedział na środku a  mama od brzegu
a tata to w ogóle siedział gdzieś za nami nawet nie wiemy gdzie dokładniej. Ja jak zawsze słuchawki w uszy
Justin na maxa, mama bawiła się z Tomkiem aż zasnął po ok. 20 minutach później już nie wiem co się działo
bo odpłynęłam. Obudziłam się jak już wylądowaliśmy a ludzie szykowali się do wyjścia. Szybko się zerwałam I zarzuciłam torbę na ramie i wyszłaś zaraz po twojej mamie. Po drodze robiłam zdjęcia
wszystkiemu i wszystkim kogo zobaczyłam. Wsiedliśmy do taksówki, robiłam zdjęcia i tylko marzyłam o tym żeby podzielić się tym na TT
tym że jesteś w Kanadzie! W Kraju naszego Boga. Zaparkowaliśmy przy samej furtce wyskoczyłaś z taksówki jak poparzona i w parę sekund znalazłaś
się przy drzwiach wejściowych przy których czekałam na rodziców bo nie mam kluczy żeby wejść.

2 komentarze: